Archive for January, 2010

Excel - zliczanie wystąpień tekstu

Saturday, January 16th, 2010

Kiedyś pisałem o prostej metodzie zliczania ilości lub wartości komórek która polega na odczytaniu wartości w dolnym prawym rogu arkusza po zaznaczeniu grupy komórek. Nie wszystkie jednak wartości dają się w ten sposób policzyć. Poniżej przedstawiam metodę skuteczną w 100% choć wymagającą odrobinkę pracy. Zlicza ona z powodzeniem zarówno liczby jak i tekst a polega na specyficznym wykorzystaniu możliwości funkcji JEŻELI. Mianowicie funkcja jeżeli daje 1-kę w przypadku wystąpienia danego tekstu lub wartości a 0 (zero) w przypadku niewystąpienia poszczególne warunki trzeba umieścić odrębnych kolumnach a sumę jedynek zliczyć. PROSTE nieprawda ?
Przykład:
W kolumnie A występują w różnej ilości 3 imiona (np. Jan, Piotr, Celina) począwszy od komórki A2.
Chcąc zliczyć ilość wystąpień imienia Jan piszemy w kolumnie B lub kolejnej takie wyrażenie
= JEŻELI(A2=”Jan”,1,0) lub = JEŻELI(A2=”Jan”,1,) w kolejnych kolumnach to samo możemy zrobić dla pozostałych imion pamiętając aby w pierwszym wierszu obliczeń (tym samym co dla “Jan”) odnosić się do komórki A2 (a nie np B2) bo wyjdzie nie to co chcemy.
Gotowe warunki “przeciągamy” w dół aby obliczenia obowiązywały dla wszystkich wystąpień wyrazów a następnie podliczamy. Pokazałem to na rysunku poniżej.

sposób zliczenia wyrazów w Excelu

Powyższy przykład jest prosty ale możliwości tego typu rozwiązania są duże. Sam często stosowałem je w praktyce. Sama technika jest przejrzysta i łatwa do sprawdzenia. Polecam.

Word - zapisywanie dokumentu - jak ustrzec się przykrych niespodzianek

Tuesday, January 12th, 2010

Pewnie większość z nas pisząc jakieś dokumenty używa MS Worda - jest on po prostu wygodnym narzędziem, nie wchodząc w szczegóły powiem że używam go najczęściej mimo iż mam zainstalowanych kilka edytorów tekstu i nie gardzę żadnym z nich. Jak każdy program zapisujący pliki także ten nie jest idealny, a w każdym razie nie jest odporny na błędy ludzkie.
Już nieraz zdarzyło mi się że niechcący zamknąłem dokument chcąc zamknąć inną aplikację i przez to straciłem mnóstwo czasu gdyż duża część tekstu napisanego po prostu przepadła.

Pobieżne i krótkie korzystanie z Worda bez tworzenia jakichś skomplikowanych i dużych dokumentów nie zmusza nas do podejmowania specjalnych czynności aby zabezpieczyć tekst. Myślę że warto jednak wyrobić sobie nawyk częstego naciskania Ctrl+S albo ikonki z dyskietką. Drugim pożytecznym krokiem jest włączenie opcji autozapisu dokumentu i ustawienie możliwie krótkiego interwału między kolejnymi zapisami (np 1min).

menu Narzędzia opcje w Word

zakładka save w menu opcje Word

Autozapis to pożyteczna rzecz jednak częste zapisywanie dużych kilkumegowych dokumentów może być odrobinę irytujące.

Z tego też względu warto tworzyć mniejsze dokumenty i nazwać je odpowiednio jako części składowe większego dokumentu niż tworzyć ogromny dokument, co zwiększa ryzyko uszkodzenia pliku. Poza tym należy bezwzględnie robić kopie zapasowe przynajmniej co jakiś czas na innym nośniku niż ten którego aktualnie używamy a najlepiej na dwóch innych nośnikach zwłaszcza wówczas gdy nasza praca nad dokumentem dobiega końca. Jeśli będziesz tworzył katalogi z datami kopii zapasowych to się w tym nie pogubisz a możesz zaoszczędzić naprawdę sporo czasu i nerwów.

Weźmy na przykład taką sytuację.
Masz komputer stacjonarny bez ups (laptopy to pod tym względem lepsze rozwiązanie ze względu na możliwość pracy na baterię) i zapisujesz bardzo duży plik lub nastepuje autozapis a może to potrwać kilkanaście sekund, pech chciał że nastąpił zanik zasilania i twój plik przepadł bo niepełny zapis jest równoważny z uszkodzeniem pliku.
Scenariusz z zanikiem prądu jest wprawdzie rzadki ale możesz mi wierzyć miałem kilka takich przypadków że komputer nagle zgasł bo ekipa z ZE naprawiała transformator.
Gdybym miał laptopa to by problemu nie było. Przy mniejszym pliku jako części większego projektu problem byłby także mniejszy
bo straciłbyś część tekstu a nie całość.

CMD w XP i Windows 7 - Odzyskiwanie nazwy komputera na podstawie IP

Friday, January 8th, 2010

Czasem zachodzi potrzeba aby uzyskać nazwę netbios komputera (można nią operować równie dobrze jak na adresach ip w wewnętrznych sieciach opartych o serwery Windows)
Aby odczytać nazwę netbios oraz informację kto jest zalogowany na komputerze wystarczy uruchomić proces CMD (menu start -> uruchom) a następnie napisać polecenie

nbtstat -a adres_ip

W systemie XP polecenie działa prawidłowo (wyświetla to co trzeba). Jeśli chodzi o Vistę to miałem wersję Home Premium, a w niej polecenie to mogło być niedostępne. Windows 7 który obecnie używam to wersja Ultimate. Polecenie to działa również prawidłowo (zwraca informacje o nazwie komputera własnego), jednak nie miałem okazji przetestować go w sieci z serwerem windows bo takiego nie posiadam.

nbtstatminusa.png

Audacity - jak zapisać plik w formacie mp3

Monday, January 4th, 2010

Audacity jest programem do edycji dźwięku, dzięki któremu można składać różne pliki w jeden lub tworzyć wielościeżkowy utwór złożony z nieograniczonej liczby ścieżek (ograniczonej tylko wydajnością komputera). Program umożliwia nagrywanie dźwięku między innymi przez mikrofon lub wejście liniowe. Jest przynajmniej kilka wersji tego programu biorąc pod uwagę system operacyjny jest wersja dla linux i windows poza tym są wersje instalowane oraz portable. Program może operować na kilku formatach plików, ale domyslnym jest format wav.
W opisie tym pominę cały proces tworzenia pliku, który być może opiszę innym razem a skupię się jedynie na samym zapisaniu dźwięku w formacie mp3. Przy zapisywaniu domyślnym plikiem jest plik projektu o rozszerzeniu aup przechowujący wszystkie informacje o wykonywanych operacjach. Jesli chcemy wynik zapisać jako wav lub mp3 musimy wykorzystać opcję eksportowania pliku.

audacity menu Plik

Eksport do formatu wav nie wymaga żadnych dodatkowych czynności natomiast eksport do formatu mp3 spowoduje wyświetlenie komunikatu o braku biblioteki lame_enc.dll obsługującej format mp3

W przypadku wersji instalowanej 1.3 wygląda to tak:

audacity13beta_lameenc1.png

a w przypadku wersji portable (opartej na nieco starszej wersji audacity) tak:

lameencdll_audacityportable.png

Rozwiązanie:
Należy ściągląć plik lame_enc.dll ze strony http://lame.buanzo.com.ar/

ściąganie biblioteki lame_enc.dll

uruchomić plik instalacyjny, zignorować komunikaty typu “publisher could not be verified” wskazać miejsce instalacji w C:\program files\lame for audacity\
Po uruchomieniu audacity i utworzeniu dowolnego pliku lub jego otwarciu, trzeba kliknąć menu plik eksportuj jako mp3 (jak pokazano wyżej) i wskazać położenie pliku lame_enc.dll (tam gdzie był instalowany czyli C:\program files\lame for audacity\). Czynność ta jest jednorazowa i nie będzie wymagana przy kolejnym eksporcie do formatu mp3.

Podsumowanie 2009

Friday, January 1st, 2010

Witam Cię, dziękuję że odwiedziłeś moją stronę.

Miniony 2009 rok był dla mnie szczególny, w żadnym innym nie udało mi się zauważyć i przemyśleć tak wiele (co niekoniecznie przełożyło na ilość artykułów i wpisów na stronie :) ) jeśli chodzi o moje plany osobiste i moje potrzeby. W ostatnich miesiącach roku nieco zaniedbałem tę stronę zwłaszcza jej blogowy charakter. Zwykle czas ten poświęcałem na systematyczną lekturę innych ciekawych blogów (szczególnie vbeta.pl i fotoblogia.pl) nie był to zmarnowany czas za co jestem wdzięczny autorom tych blogów.

Życzę Ci abyś niezależnie od wiedzy tu zawartej nie rezygnował z poszukiwania recepty na swoje wątpliwości i znalazł to czego oczekujesz bo wiedza zawarta w internecie jest naprawdę ogromna.

Wszystko co dobre zawdzięczam moim najbliższym oraz przyjaciołom i Wam, którzy tu zaglądacie bo statystyki oglądalności okazały się nieraz dla mnie bardzo budujące.

Jeśli sam zaczynasz przygodę z blogowaniem to bądź sobą i pisz to o czym wiesz szczerze i językiem możliwie prostym - licząc się z tym że nawet przez pierwszy rok Twojego pisarstwa nikt tego nie przeczyta albo spotkasz się z pobłażliwymi uśmieszkami czy kpinami.
To trzeba każdemu przejść, pisanie nie zawsze jest pasmem sukcesów pomaga jednak świadomość że to pomogło choć jednej osobie na 10 000 tych, które przeczytały.

Pozdrawiam
Dariusz Tupaj