Archive for the ‘Obróbka tekstu’ Category

CMD w Win7 - polecenie Tree

Monday, December 20th, 2010

Polecenie Tree (drzewo) pozwala na zorientowanie się w strukturze podkatalogów jaka jest wewnątrz danego katalogu.
Działanie tej funkcji jest pokrewne do działania funkcji DIR, różnica polega na tym że:
1. tree pokazuje całą strukturę wgłąb, a DIR wyświetla tylko katalogi będące bezpośrednio w danym katalogu.
2. tree nie da się stronicować argumentem /p czyli nie dzieli wyniku na poszczególne strony przez co widać jedynie ostatnie katalogi. w przypadku polecenia DIR można było wynik podzielić na strony.
3. tree nie pokazuje nazw plików a tylko katalogi, DIR pokazuje także pliki
4. tree pokazuje drzewo za pomocą znaków semigraficznych DIR jedynie wylistowuje nazwy katalogów i plików

Podobieństwa
1. Oba służą do łatwiejszego odnalezienia pliku końcowego
2. W obu przypadkach wynik polecenia można przekierować do pliku operatorem > nazwapliku.txt
Wykonanie polecenia tree da przykładowo taki rezultat

cmd_tree.png

Jeśli przekierujemy polecenie tree do pliku otrzymamy:

podkatalogi w pliku - surowe dane

Dane w takiej postaci nie wiele dadzą gdyż są mało przejrzyste, dlatego obrobiłem je za pomocą programu notepad++

zamiana znaków w notepad++

Poniżej pokazałem jakich zamian dokonałem w pliku wynikowym do którego wysłałem dane z polecenia tree (klinij na miniaturkę aby powiększyć):

zamiany liter

po dokonaniu zmian:

lista podkatalogów w notepad++

Chcąc zrobić porządki na dysku czasem dobrze mieć pod ręką taki wykaz podkatalogów. Ten opis nie jest na pewno wyczerpaniem tematu, ale w każdym razie pokazuje to co można osiągnąć minimalnym wysiłkiem.

Excel 2003 - zamiana pierwszej litery na dużą

Friday, July 23rd, 2010

Czasem może zajść potrzeba aby kilkaset lub więcej nazw zmienić tak aby zaczynały się z dużej litery. O ile przypadek że zmieniamy nazwy z samych małych liter może być dość rzadki o tyle zmiana z samych dużych może występować częściej. Do zamiany ciągów znaków w taki sposób służy funkcja tekstowa Z.WIELKIEJ.LITERY()

zwielkiejlitery.PNG

W wersji anglojezycznej excela funkcja ta nosi nazwę PROPER()

Excel - zliczanie wystąpień tekstu

Saturday, January 16th, 2010

Kiedyś pisałem o prostej metodzie zliczania ilości lub wartości komórek która polega na odczytaniu wartości w dolnym prawym rogu arkusza po zaznaczeniu grupy komórek. Nie wszystkie jednak wartości dają się w ten sposób policzyć. Poniżej przedstawiam metodę skuteczną w 100% choć wymagającą odrobinkę pracy. Zlicza ona z powodzeniem zarówno liczby jak i tekst a polega na specyficznym wykorzystaniu możliwości funkcji JEŻELI. Mianowicie funkcja jeżeli daje 1-kę w przypadku wystąpienia danego tekstu lub wartości a 0 (zero) w przypadku niewystąpienia poszczególne warunki trzeba umieścić odrębnych kolumnach a sumę jedynek zliczyć. PROSTE nieprawda ?
Przykład:
W kolumnie A występują w różnej ilości 3 imiona (np. Jan, Piotr, Celina) począwszy od komórki A2.
Chcąc zliczyć ilość wystąpień imienia Jan piszemy w kolumnie B lub kolejnej takie wyrażenie
= JEŻELI(A2=”Jan”,1,0) lub = JEŻELI(A2=”Jan”,1,) w kolejnych kolumnach to samo możemy zrobić dla pozostałych imion pamiętając aby w pierwszym wierszu obliczeń (tym samym co dla “Jan”) odnosić się do komórki A2 (a nie np B2) bo wyjdzie nie to co chcemy.
Gotowe warunki “przeciągamy” w dół aby obliczenia obowiązywały dla wszystkich wystąpień wyrazów a następnie podliczamy. Pokazałem to na rysunku poniżej.

sposób zliczenia wyrazów w Excelu

Powyższy przykład jest prosty ale możliwości tego typu rozwiązania są duże. Sam często stosowałem je w praktyce. Sama technika jest przejrzysta i łatwa do sprawdzenia. Polecam.

Word - zapisywanie dokumentu - jak ustrzec się przykrych niespodzianek

Tuesday, January 12th, 2010

Pewnie większość z nas pisząc jakieś dokumenty używa MS Worda - jest on po prostu wygodnym narzędziem, nie wchodząc w szczegóły powiem że używam go najczęściej mimo iż mam zainstalowanych kilka edytorów tekstu i nie gardzę żadnym z nich. Jak każdy program zapisujący pliki także ten nie jest idealny, a w każdym razie nie jest odporny na błędy ludzkie.
Już nieraz zdarzyło mi się że niechcący zamknąłem dokument chcąc zamknąć inną aplikację i przez to straciłem mnóstwo czasu gdyż duża część tekstu napisanego po prostu przepadła.

Pobieżne i krótkie korzystanie z Worda bez tworzenia jakichś skomplikowanych i dużych dokumentów nie zmusza nas do podejmowania specjalnych czynności aby zabezpieczyć tekst. Myślę że warto jednak wyrobić sobie nawyk częstego naciskania Ctrl+S albo ikonki z dyskietką. Drugim pożytecznym krokiem jest włączenie opcji autozapisu dokumentu i ustawienie możliwie krótkiego interwału między kolejnymi zapisami (np 1min).

menu Narzędzia opcje w Word

zakładka save w menu opcje Word

Autozapis to pożyteczna rzecz jednak częste zapisywanie dużych kilkumegowych dokumentów może być odrobinę irytujące.

Z tego też względu warto tworzyć mniejsze dokumenty i nazwać je odpowiednio jako części składowe większego dokumentu niż tworzyć ogromny dokument, co zwiększa ryzyko uszkodzenia pliku. Poza tym należy bezwzględnie robić kopie zapasowe przynajmniej co jakiś czas na innym nośniku niż ten którego aktualnie używamy a najlepiej na dwóch innych nośnikach zwłaszcza wówczas gdy nasza praca nad dokumentem dobiega końca. Jeśli będziesz tworzył katalogi z datami kopii zapasowych to się w tym nie pogubisz a możesz zaoszczędzić naprawdę sporo czasu i nerwów.

Weźmy na przykład taką sytuację.
Masz komputer stacjonarny bez ups (laptopy to pod tym względem lepsze rozwiązanie ze względu na możliwość pracy na baterię) i zapisujesz bardzo duży plik lub nastepuje autozapis a może to potrwać kilkanaście sekund, pech chciał że nastąpił zanik zasilania i twój plik przepadł bo niepełny zapis jest równoważny z uszkodzeniem pliku.
Scenariusz z zanikiem prądu jest wprawdzie rzadki ale możesz mi wierzyć miałem kilka takich przypadków że komputer nagle zgasł bo ekipa z ZE naprawiała transformator.
Gdybym miał laptopa to by problemu nie było. Przy mniejszym pliku jako części większego projektu problem byłby także mniejszy
bo straciłbyś część tekstu a nie całość.

Dodawanie tła w Dokumentach Google

Thursday, April 2nd, 2009

Jeśli często używasz Dokumentów Google zapewne zastanawiałeś się chwilami jak dodać własne tło do dokumentów, zwłaszcza jeśli te dokumenty udostępniasz innej osobie.

Zastosowania tła mogą być różne od ozdobienia dokumentu i stworzenia innego wyglądu do zastosowań informacyjnych i dla podkreślenia ważności dokumentu (znaki wodne)

Grafika tła w Dokumentach Google ma jednak to do siebie że nie przenosi się jeśli konwertujemy plik na pdf, doc, wxf. Czyli jeśli chcesz taki plik zapisać na swoim dysku to niestety będzie on pozbawiony tła.
Mimo iż jest to jakieś ograniczenie, uważam że warto się tego nauczyć i stosować.

Budowa dokumentu google to w zasadzie budowa pliku DHTML a więc do zrozumienia jego struktury wystarczy minimalna znajomość języków html i css. Właśnie w oparciu o konstrukcje językowe html i css opiera się metoda dodawania tła do dokumentu.

Jeśli nie pociąga Cię wiedza z zakresu CSS i HTML to po przeczytaniu tego artykułu właściwie nie będziesz miał potrzeby zgłębiania tajników html gdyż wszystko co jest potrzebne dla dokumentów google będzie tu pokazane.

Istota dodania tła zamyka się w kilku prostych krokach:
1. Tworzymy plik tła w formacie jpg lub png i niezbyt dużych rozmiarach.
2. Wstawiamy plik do jednego z dokumentów.
3. Pobieramy do schowka pamięci jego id otwierając kod html dokumentu
4. Wstawiamy id pliku do kodu css w dokumencie w którym chcemy zastosować ten plik jako tło.

Zacznijmy od 1 kroku
1. Przygotowałem sobie dwa pliki. Jeden ma być znakiem wodnym. Drugi ma imitować tło kartki w zeszycie. Pliki oczywiście znacząco odbiegają od doskonałości :)

1)

znakwodny.jpg

2)

kartka.jpg

2. W drugim punkcie mamy wstawić te pliki do dokumentu. Mam na myśli taki dokument, który nie będzie udostępniony, ani też nie będzie miał żadnej innej funkcji poza tym że będzie kontenerem dla naszych grafik. Aby dodać naszą grafikę do dokumentu wybieramy menu Wstaw (insert) a następnie obraz (picture)

csseditinggdocs3.JPG

Przy wstawianiu obrazu jest możliwość wyboru miejsca skąd chcemy pobrać obraz. Można wybrać ze wskazanego miejsca w internecie lub z własnego komputera. Poniżej pokazałem możliwe opcje przy wstawianiu obrazu.

csseditinggdocs4.JPG

3. Gdy już obraz jest załadowany dążymy do realizacji punktu 3. W tym celu z menu wybieramy Edycja a następnie edycja HTML.

csseditinggdocs5.JPG

Kolorem żółtym zaznaczyłem fragment kodu, na który trzeba zwrócić uwagę. Jego położenie w kodzie html zależy od tego czy jest to pierwszy ze wstawianych obrazów czy też kolejny. ID jest unikalnym kodem grafiki w kontach google. Jeśli przepisałbyś teraz kod tej grafiki i użył u siebie to działałby on tak samo jak u mnie.
Zaznacz i skopiuj do schowka kod który jest u Ciebie.

4. Utwórz teraz nowy dokument lub otwórz dokument już istniejący.

Kliknij menu Edycja a następnie Edycja CSS

csseditinggdocs1.JPG

csseditinggdocs.JPG

Wklej poniższy kod zastępując ciąg File?id=… swoim id.
Będzie to wyglądać jak na ilustracji powyżej.

body {
background-image: url(’File?id=dhjzvcrj_77gdk89nd5_b’);
background-repeat: repeat-y;
padding-left: 70px;
}
p {
line-height: 20px;
}

To już wszystko. Zobacz jak wygląda tło w zastosowaniu. Myślę że Ty stworzysz coś o wiele lepszego (mając zdobytą tu wiedzę).

csseditinggdocs6.JPG

csseditinggdocs2.JPG